Instytut Pamięci postNarodowej

Just another WordPress.com weblog

Rozpoczęcie działalności IPpN

z 5 komentarzami

Instytut Pamięci postNarodowej rozpoczął działalność. Więcej informacji o działalności Instytutu znajdziecie na stronie “o IPpN”. Nie będziemy pisać statutów, nie będziemy wypisywać celów. Będziemy pisać subiektywną historię na bazie subiektywnych udczuć mieszkańców i subiektywne analizy wydarzeń. Nie rościmy sobie prawa do prawdy ogólnej, ale szczególnej, naszej, własnej.

Rozpoczęliśmy prace projektem “Stan wyjątkowy w opiniach Wandejczyków”. Obecnie zbieramy materiały, by na ich podstawie napisać raport, który może będzie ściśle naukowy, a może będzie z pogranicza poezji lub literackiej fikcji. Spodziewajcie się wszystkiego lub niczego. Czekajcie niecierpliwie lub śpijcie w fotelu. W razie czego, to my Was znajdziemy…

Written by Bruthus Perun

luty 12, 2008 @ 7:51 pm

Napisane w Bez kategorii

Tagged with

Odpowiedzi: 5

Subscribe to comments with RSS.

  1. Postaram się dziś wieczorem coś skomponować na temat.

    Nyetopyr

    luty 13, 2008 at 8:53 am

  2. Ja już przesłałam swoją relację do IPpN-u :-)
    Czuj, czuj!

    Waldemaria

    luty 13, 2008 at 9:46 am

  3. robicie z awarii strony dym jakich mało:) czy ja jeden sie nie przejmuję? moim zdaniem zebrać kasę, kupić serwer i po kłopocie – nie ma powodu do paniki

    Ivo

    luty 13, 2008 at 3:33 pm

  4. Ale nie robimy dymu. Jest wydarzenie, coś się dzieje. Instytut na pewno nie wprowadza paniki, ale jedynie bada nastroje. Chyba lepiej, że ludzie dyskutują, tworzą niż jakby mieli, jak wczoraj przez większość dnia, gapić się w jednego maila na LDMW. Aktywność trzeba pielęgnować :)

    Bruthus Perun

    luty 13, 2008 at 5:25 pm

  5. Znakomicie! Towarzyszu, działajcie, działajcie! Swoją odpowiedź na ankietę już przesłałem. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie dla Was zbyt lakoniczna. Poza tym, Ivo, nikt się nie przejmuje! Oferty hostingu są skrupulatnie wertowane, pieniądze zbierane… ale cóż, jak ktoś ma za złe Wandystanowi, że jest aktywny, to już inna sprawa. Najlepiej jest przecież nic nie robić, nie?

    Struszyn

    luty 14, 2008 at 2:01 pm


Dodaj komentarz